RSS Feed!

Blogroll

Najnowsze wpisy

nie pozwoli, żeby dzień skończył się bez czyichś łez

Musi panować upał, pomyślał Eigerman, kiedy zobaczył, ilu ludzi zebrali Cormack i Holliday w ciągu sześćdziesięciu minut. Upał zawsze zacietrzewia ludzi, pobudzając do cudzołóstwa albo do zabijania. A Shere Neck to mieścina o ograniczonych możliwościach, nie tak łatwo tu o seks na zawołanie, a teraz nadarzała się okazja postrzelania. Na zewnątrz w słońcu zebrało się dwudzie­stu mężczyzn i trzy czy cztery kobiety, które przyszły z nimi, plus Ashbery z jego wodą święconą.

W ciągu minionej godziny były jeszcze dwa telefony z Midian. Jeden od Tommy’ego, któremu nakazał wrócić na cmentarz, by pomógł Pettine’owi w pilnowaniu nie­przyjaciela, dopóki nie przybędą posiłki. Drugi telefon od samego Pettine’a, który informował Eigermana, że jeden z mieszkańców Midian podjął próbę ucieczki. Wyśliznął się przez główną bramę, podczas gdy jego wspólnicy zorganizowali dywersję. Pettine krztusił się składając meldunek, a pogoń nie powiodła się. Dlaczego? Ktoś podpalił opony w samochodach. Pożar szybko strawił pojazdy, włącznie z odbiornikiem radiowym, przez który nadawano meldunek. Pettine wyjaśniał właśnie, że nie będzie więcej raportów, kiedy radio umilkło.

Eigerman zachował tę informację dla siebie, bo obawiał się, że ostudzi zapał innych do przygody. Zabija­nie jest w porządku, ale nie miał pewności, czy znajdzie się wielu gotowych do wyruszenia, jeśli dowiedzą się, że niektórzy z tych bękartów będą się bronić.

Kiedy konwój odjeżdżał, spojrzał na zegarek. Zo­stało im może dwie i pół godziny dobrego światła, zanim zacznie się zmierzchać. Trzy kwadranse drogi do Midian, więc została godzina i trzy kwadranse, żeby załatwić tych sukinsynów, zanim noc stanie po stronie nieprzyjaciela. To wystarczy, jeśli się dobrze zorganizują. Najlepiej potraktować ich jak zwierzęta w gnieździe. Tak przypu­szczał Eigerman. Wypędzić na światło i patrzeć, co się stanie. Jeśli rozejdą się w szwach, jak opowiadał szczając po nogach Tommy, to wystarczy jako dowód dla sędzie­go, że te istoty były nieświęte jak piekło. Jeśli nie – jeśli Decker kłamał, jeśli Pettine był znów nabuzowany, a wszystko to jakaś głupia sprawa – znajdzie kogoś, kogo się zastrzeli, żeby to nie była zmarnowana podróż. Może się po prostu odwrócić i posłać kulę zombie w celi numer pięć, człowiekowi bez pulsu, za to z krwią na twarzy.

W każdym razie nie pozwoli, żeby dzień skończył się bez czyichś łez.

By admin | 3. mar 2010 | dj gra muzyke, pieniadz ma wartosc | No Comments »

Leave a Reply

pozycjonowanie Club Nokia projekty domów kraków Skończyło w wariatkowie prawdopodobnie. A może tutaj, w ziemi, z całą resztą tych sukinsynów.Jeśli tak, mógł policzyć na palcach jednej ręki minuty, które im zostały z nędznego życia. Systemy operacyjne Dr Tusz punkty swl Kiedy tylko pokażą głowy spod ziemi. Eigerman przykopie im tak, że od razu wrócą tam, skąd się wzięli. Kulka w mózg. No, niech tylko wyjdą. Niech spróbują się wydobyć.Jego obcas czekał. punkty e-weblink Dachy grzejniki Kermi Decker obserwował, jak organizują się oddziały, dopóki nie zaczął się czuć nieswojo. Wtedy wycofał się na stok wzgórza. Czuł wstręt, kiedy patrzył na cudzą pracę; czuł się jak impotent. Rwał się wtedy, by pokazać, co sam potrafi. A to zawsze niebezpieczna pokusa. Bo tylko on mógł patrzeć bezpiecznie na stwardniałego do morderst­wa członka, a nawet wtedy musiał zamykać oczy ze strachu, że opowiedzą, co widziały.